2011/10/27

poooważna sprawa

Jak zwykle na ostatnią chwilę, ale udało się i następny scrap wymodzony, wypocony i wszystko co tam jeszcze możliwe. A wszystko przez wyzwanie mapkowe #6 ILS zaproponowane przez Annę-Marię (uwielbiam). A było tak: dzień pierwszy: euforia!!! - świetna mapka i mnóstwo pomysłów w głowie; dzień drugi - zapał i papier, papier i ...; dzień trzeci - przerwa; dzień następny i następny - przerwa; ..... dzień kolejny - świeży umysł i chęci. I tak bym mogła jaszcze pisać, ale nie przepadam, więc jest oto to "cudo"... dobrze, że mam dystans do tego co robię, więc ujrzy ono światło dzienne. Temat odległy, ale co tam niech będzie, wizualnie czuję lekką przesadę, ale nie znam się, zrobione jest więc koniec marudzenia ;)

Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa i serdecznie pozdrawiam :)

8 komentarzy:

  1. Pomysłowa, inna od innych.Super!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie mistrzostwo świata :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. Twoje pomysły zawsze mnie zaskakują. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o scrapy to wciąż się uczę i nieśmiało próbuję nowych rzeczy.
    Na moje oko Twój jest fantastyczny i widać, że masz do Lo'sów dryg!
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna praca;-) bardzo mi się podoba;-)
    Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. hahahah! cudowna jest! zdjęciołek genialny! :)

    OdpowiedzUsuń