Chyba jest zadowolona, trudno wyczuć bo minę ma zawsze taką jak widać ;) .
Poza tym z domkiem to było trochę zamieszania, gdyż w wyzwaniu chodziło o przerobienie pudełka po zapałkach a ja się jestem w "gorącej wodzie kąpana" i zamiast je przerobić to je poprostu zrobiłam, efekt był taki, że je w końcu przerobiłam (to tak chyba za karę, że Kicia się tyle prosiła ).
Przezabawny! Śliczny! Fantastyczny!
OdpowiedzUsuńfantastyczny ten Kiciowy domek! zadziałał rozweselająco:)
OdpowiedzUsuńCudny!!
OdpowiedzUsuń